Acupictura

Haft cieniowany-akupiktura-największą popularnością cieszył się w średniowieczu. Należy on do jednych z najpiększych, ale najtrudniejszych do wykonania. Niegdyś haftowano nim nie tylko kwiaty czy postacie, ale również całe obrazy z tłem.

Dziś technika ta ma małą ilość zwolenników ze względu na trudnosci, jakie stwarza.

Konieczna jest umiejętność nie tylko wprawnego posługiwania się igłą i nitką, ale również wyczucia koloru i odcieni. Pożądany efekt uzyskuje się poprzez zmianę kierunku i długości ściegów oraz zastosowania różnych rodzajów haftu. Staranny dobór ilości odcieni jak również odpowiedniej ich tonacji uplastycznia każdy element wzoru. Haftem pokrywa się całe płaszczyzny, jednakże ściegi nie wypełniają wzoru od brzegu do brzegu ale stopniowo- każdy rząd ściegów wychodzi spomiędzy ostatnio położonych. Przy czym zmianę odcieni wykonuje się przy zastosowaniu dużej ich liczby nawzajem się przenikających. Ściegi mają różne długości w zależności od wielkości płaszczyzny i rodzajów nici oraz od zastosowanej odmianu haftu.

Haft przeze mnie reprezentowany tzw. płomienisty, przypomina grę płomieni wykonywanch różnymi odcieniami.Na wykonanie obrazu akupikturą składa się wiele czynników zależących przede wszystkim od twórcy.

Technika ta wymaga wykonania obrazu na papierze, następnie szkicu konturowego, który zostaje przenoszony na haftowany materiał. Początkowo były to prace inspirowane istniejącymi dziełami sztuki tworzonymi głównie przez impresjonistów, którzy zafascynowali mnie spojrzeniem na światło. Po udoskonaleniu warsztatu, zaczęłam wykonywać prace według własnego projektu. Były to projekty rysowane na kartonie lub bezpośrednio na płótnie.

Naniesiony na materiał szkic jest tylko podstawą do dalszej pracy a efekt końcowy zależy od indywidualnych umiejętności twórcy oraz od jego spojrzenia na temat. Ten sam szkic, poprzez inny dobór odcieni czy inny kierunek ułożenia nici będzie odbierany inaczej. Porównać to można trochę do malarstwa, ponieważ w obu dziedzinach podobne jest spojrzenie na temat. W hafciarstwie najtrudniejsze jest uzyskanie pożądanego efektu poprzez nakładanie koloru jedną nitką, co wymaga poświęcenia stanowczo więcej czasu. Podobnie jak w malarstwie tak i tu po wyhaftowaniu pewnego elementu odkłada się obraz aby obejrzeć go z odległości i sprawdzić czy ułożenie cieni jest odpowiednie. Odbicie światła na wyhaftowanym obrazie inne jest w ułożeniu poziomym / tak go oglądamy haftując/ – a inne w układzie pionowym.

Niegdyś obrazy haftowano nićmi jedwabnymi. Dziś ze względu na ich słabą dostępność wykorzystuje się w zastępstwie nici bawełniane – mulinę, atłasek, kordonek. Na naszym rynku jest tylko jeden polski producent muliny – Ariadna oraz kilku producentów zagranicznych np. DMC czy Anchor. Ze względu na szeroką gamę kolorystyczną zastosowane przeze mnie nici są firmy DMC lub Achora, które niestety są zdecydowanie droższe niż krajowe.Jeden obraz w zależności od wzoru wymaga użycia nawet 60 kolorów nici.

Z początku moje obrazy haftowane były na tamborku. Obecnie haftuję na ramie – krośnie. Zaletą krosna jest   równomierne naciągnięcie materiału przez cały czas pracy oraz możliwość obejrzenia obrazu w całości co szczególnie ważne jest przy hafcie malarskim. Rama wymaga jednak oburęcznego haftowania igłą, co jest umiejętnością nabytą po udoskonaleniu warsztatu, a pozwalającą na zwiększenie dokładności i staranności haftu. Haft swój wykonuję zwykle na płótnie, przypinanym lub przyszywanym do ramy. Płótno musi być odpowiedniej gęstości, aby móc zachować odpowiednią gęstość ściegu wykonywanego jedną nitką. Zbyt rzadki splot tkaniny utrudnia zahaftowywanie całych płaszczyzn.

W chwili obecnej staram się łączyć techniki haftu płaskiego z innymi technikami, jak np. aplikacją i haftem nakładanym czy haftem metalowymi nićmi. Połączenie technik stwarza dodatkowe możliwości uplastycznienia obrazu i nadania formy przestrzennej. W celu udoskonalenia warsztatu pod tym kątem uczestniczę w warsztatach haftu liturgicznego w Krakowie.

Sprawą niezwykle ważną jest wykończenie pracy. Oprawa obrazu w odpowiednie passparteu i ramę stanowi dopełnienie całości. Sprawą dyskusyjną jest zastosowanie szkła szczególnie antyrefleksyjnego. Powoduje ono przytłumienie kolorów oraz zaciemnienie zastosowanej techniki, która często wtedy mylona jest z malarstwem.

Za trwałością techniki bez takiej ochrony przemawiają zachowane do dzisiaj w muzeach ornaty z XIV-XVI w. a nawet eksponaty X-XI w. wykonane podobnymi technikami i z podobnych materiałów.

Zostaw komentarz wordpress, facebook lub google+ / blogspot !

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Loading Facebook Comments ...